Erfurt – stolica Turyngii

Tuż przed Sylwestrem wyruszyliśmy na kolejnego zimowego road tripa. Tym razem naszym celem jest… Portugalia! Tych z Was, którzy chcą być na bieżąco zapraszam na facebooka lub Instagram.

Ponieważ ruszyliśmy z Warszawy późno, uznaliśmy, że dojedziemy tylko do granicy. Nocleg w Zgorzelcu i dalej z rana w drogę. Pierwszym postojem na małe zwiedzanie, poza Zgorzelcem i Görlitz, był Erfurt czyli małe niemieckie średniowieczne miasteczko, do którego można zajrzeć, gdy jesteście przejazdem w okolicy. Warto od razu skierować się w stronę starówki. Ponoć Erfurt ucierpiał podczas alianckich nalotów dywanowych, jednak właśnie Stare Miasto ocalało.

Główną atrakcją miasteczka jest średniowieczny most Kramarski (Kramarbrücke) – zabudowany z dwóch stron budynkami mieszkalnymi wykonanymi z muru pruskiego. Ma 120 metrów długości. Idąc mostem między budynkami wcale nie ma się wrażenia, że jest się na moście. Jeśli lubicie pamiątki podróżne to tutaj spokojnie coś kupicie – pełno na nim malutkich sklepików. Most znajduje się nad rzeką Gerą. Pochodzi z XII wieku, a obecny wygląd zawdzięcza przebudowie z 1325 roku, natomiast domy, które na nim stoją pochodzą z XVIII i XIX wieku. Po przejściu mostem warto obejść budynki z drugiej strony. Wówczas widać, że stoją one rzeczywiście na moście. Ładnie się prezentują również z drugiego mostu koło Nowego Młyna. W okresie świątecznym obok młyna było kilka stoisk z grzanym winem i drobnymi przekąskami.

Most Kramarski widziany z drugiego mostku

Głównym miejscem na starówce jest Fischmarkt (Plac Rybny) z okazałym neogotyckim Ratuszem (i fantastyczną skrzynką na listy). Ratusz wygląda na średniowieczny, ale powstał dopiero w XIX wieku.

Ratusz, Erfurt

Ze Starego Miasta warto przejść się na Domplatz. Wielki plac, na którym stoi katedra i kościół. Gdy my tam byliśmy w okresie między świętami a Sylwestrem pod kościołem odbywał się niewielki Targ Świąteczny.

Domplatz

Jeśli macie ochotę na panoramę miasta ponoć warto wejść na sąsiednie wzgórze Petersberg. My już odpuściliśmy sobie, więc nie wiem, czy warto. Może Wy wiecie?

Skrzynka na listy w Ratuszu

Jeśli post Ci się podoba lub uważasz, że może kogoś zainspirować, będzie mi miło, gdy go udostępnisz lub polubisz:)

 

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *