Sato gotuje czyli japońskie smaki na Ochocie

Kuchnia japońska nie jest mi zbyt bliska. Uwielbiam sushi, udon, nie przepadam za ramenem. Generalnie znawczynią kuchni japońskiej nie jestem. Japonia nadal jest na mojej bucket list, więc do oryginału także odnieść się nie mogę. O Sato gotuje słyszałam już od jakiegoś czasu i jakoś wybrać się nie mogłam. Sato gotuje mieści się na Ochocie, a Ochota nie jest mi specjalnie po drodze. Przyszła jednak majówka, wyjątkowo spędzona w Warszawie. Trochę przeprosiłam się z gotowaniem, na które ostatnio kompletnie nie mam czasu, ale przede wszystkim stołowaliśmy się na mieście. Dzięki temu w końcu udało mi się odwiedzić Sato gotuje.

Szparagi z boczkiem

Jest to małe, niezobowiązujące miejsce w pawilonie. Nie żadne „ą”, „ę”, więc jeśli szukacie czegoś na oficjalną kolację to na pewno nie będzie to. Lokalik jest mały, siedzi się na taboretach, co też nie zachęca do długiego przesiadywania. Raczej zjeść i dalej robić swoje. Gdy my byliśmy było pusto, ale ponoć, gdy jest dużo osób, na posiłki czeka się długo.

Karta nie jest długa. Zaczynamy od „grillowanych”, według karty, szparagów z boczkiem (17zł). Były dobre, ale tłuste i koło grilla nawet nie leżały, natomiast na patelni ochoczo skwierczały. Nie lubimy takich ściem. Dalej na szczęście jest lepiej. Szparagi nie są warte swojej ceny.

Udon można zamawiać w dwóch wersjach dotyczących wielkości porcji. I to jest super. Dla mnie cały udon to za dużo. Jeden bierzemy ze smażonym tofu i wodorostami (26 zł duży, 14 zł mały; na głównym zdjęciu). Bulion jest esencjonalny, lekko słodki, tofu bardzo dobre (choć za tofu nie przepadam).

Drugi udon w wersji mini z wieprzowiną Miso (27 zł duży, 15 mały). Wieprzowina jest zmielona, idealnie wkomponowuje się w bulion. Obydwa bardzo dobre, do tego bardzo estetycznie podane.

Udon z wieprzowiną Miso

Niestety po ½ przystawki i małym bulionie nadal byłam głodna. Dzięki temu zapoznaliśmy się z kolejnymi potrawami z karty. Sałatka Goma Wakame czyli sałatka z wodorostami Wakame i sezamem (15 zł) to rarytas. Wodorosty delikatnie doprawione, rewelacyjne.

Sałatka Goma Wakame

Na spróbowanie jeszcze onigiri z łososiem (11zł). Onigiri to typowa japońska kanapka ryżowa. Tu, zawinięta w nori (czyli nic innego jak sprasowane wodorosty) i nadziewana łososiem. Bardzo dobra na mały głód.

Onigiri z łososiem

Do picia zamówiliśmy kombuchę (12 zł) czyli lekko sfermentowaną słodką herbatę z lodem. Delikatna w smaku, bardzo dobra.

Kombucha

Podsumowując, warto zajrzeć do Sato gotuje, choćby na udon, onigiri czy sałatkę.

Adres:

Warszawa, Pawińskiego 24


Jeśli post Ci się podoba lub uważasz, że może kogoś zainspirować, będzie mi miło, gdy go udostępnisz lub polubisz:)

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *